Przejdź do głównej zawartości

Jest mi wspaniale...

Cześć, ziomble. Jak u WAS? 



Post pisany na szybko, bo zaraz biegusiem na MPK.

Słucham właśnie The girl with pearl hairl zespołu Omega. Jest cudownie. Utwór kojarzy mi się z moim Tatusiem, on mi go zapuścił po raz pierwszy, jak miałam jeszcze kilka latek.

Gdzie się wybieram, ano do mojego ukochanego, najdroższego Rafałka. Mieszkamy w jednym mieście, jednak leki robią swoje i ciężko mi dojść samej tak daleko. Aleee... do niego pójdę, choćby nie wiem co !

Co zrobić, aby być szczęśliwym tak jak ja?

Dbać O SIEBIE, mieć rodzinę, przyjaciół, pasję, ambicję, plany i marzenia. Reszta POWOLUTKU zrobi się sama.


To chyba tyle, co chciałam Wam teraz napisać. Wieczorkiem może skrobnę coś bardziej wyszukanego. Muszę też przeczytać książki do recenzji, żeby reaktywować mojego książkowego bloga Munioza czyta 

Trzymajcie się cieplutko. KOCHAM ! :***

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Jest tak pięknie, że...

aż mi się żyć chce. Co tam, Misie? U mnie pięknie, odpoczęłam ponad miesiąc od internetu, durnych telefonów i innych syfów chodzących na dwóch nogach. Odpoczywam w domu, na stadionie miejskim, oraz wielu innych pięknych DLA MNIE MIEJSCACH. Kocham siebie, RODZINĘ, RAFAŁA I WIELE INNYCH PRZYJAZNYCH mi osób. To tyle u mnie, jakby ktoś czegoś ode mnie potrzebował to barabanić na nowy nr kom lub pisać na fejsie. życzę Wam miłego dnia. mój jak zawsze będzie cudowny. :*** 

Cześć, ziomki. Wiecie, co?

Martwię się, co o niektórych z Was. Na pewno u Was wszystko DOBRZE, albo przynajmniej OK ? U mnie bajki, z głośników lecą Analogsi, czyli znak dla reszty domowników, że Muniek wrócił do domu. Siedzę właśnie z papierosem (Pall Mall double cklick, a co!) i delikatnie się nudzę. Miałam poczytać, ale wolę popisać. Tak jakoś wyszło... Jestem szczęśliwie zakochana. Kocham i jestem kochana... skąd to wiem? Takie rzeczy się po prostu czuje. Ponadto RODZINA jest ze mną i pójdzie za mną jak w dym. To chyba tyle. Wszystkich zawistnych i skurwionych pozdrawiam środkowym palcem.

Kochani żyję...

  I mam się wyjątkowo dobrze...siedzę w pokoju, popijam Krynkę. Póki co w ogóle nie spożywam alkoholu. Palę jak smok, ale to nic. Rodzinka cała, zrowa i szczęśliwa. Mam kotkę Bonnie. Kociącia Chuliganka jak ja :)  Ponadto mam przy sobie Miłość mojego życia przy boku. To ten jedyny. Tak serio, serio... Nie chcę się rozpisywać, bo sprzęty odmawiają mi posłuszeństwa... Dbajcie o siebie w czasach' w których przyszło nam żyć. Życzę Wam wszystkim wszystkiego naj... Z czasem będę pisać posty bardziej regularnie. Paa, buziaczki. Wasza Munioza.